W czwartkowy poranek, w szatni w oczekiwaniu na andrzejkowe zabawy zebrały się wszystkie dzieci.

Nagle usłyszały dźwięki gwizdka i zobaczyły dwie czarodziejki "wlatujące na miotłach". Okazało sie,że to czarodziejka Jola i jej uczennica Tysia.

Czarodziejka była bardzo smutna i ...trochę obrażona, gdyż nie dostała zaproszenia na andrzejki w Bajkowym Przedszkolu. Jej smutek był tym większy, iż okazało się, że wszystkie jej córeczki czarodziejki (nauczycielki) takie zaproszenia otrzymały. W czasie, gdy czarodziejka wyszła sobie popłakać z żalu dzieci piosenką, tańcem i magicznym zaklęciem odmieniły ją w wesołą czarodziejkę.

Opowiedziała dzieciom wraz z Tysią o tradycji wróżb andrzejkowych i zaprosiła je do tajemniczych grot, gdzie czekały na nie jej córuchny czarodziejki i wróżby oraz zabawy andrzejkowe.

Przedszkolaki z przejęciem i uśmiechem przyjmowały wróżby, wszystkie wesoło się bawiły.

zapraszamy do galerii